Czwarty wymiar galerii handlowych, czyli co nowego dla klienta?

W Polsce systematycznie zwiększa się ilość powierzchni handlowej. Klasyczne centrum handlowe zastępują galerie handlowe. Warszawa przoduje we wszelkich rankingach, dotyczących obiektów tego typu. Podążając za upodobaniami klientów, sklepy muszą się zmieniać. W jaki sposób dostosowują się do kolejnego etapu?

Nowoczesna odsłona handlu

Galerie handlowe w Warszawie to sklepy, które ewoluowały ze standardowych, dużych przestrzeni handlowych. Pierwszy etap tych zmian to absolutne początki handlu wielkopowierzchniowego w Polsce. Obejmował duży supermarket, w którym klientów zachwycała mnogość towaru. W drugiej odsłonie przestrzeń marketu nieco zmniejszono na korzyść kilku odrębnych punktów handlowych. Najwięcej zmian przyniosła trzecia i czwarta wersja. Powierzchnia głównego supermarketu nadal się pomniejszała, a jej miejsce zastępowały inne sklepy i punkty usługowe. Najnowsza, czwarta zmiana obejmuje duży nacisk na strefę gastronomii i rozrywki. Klienci robią zakupy, ale także spędzają wolny czas w galerii handlowej.

Nowe pomysły wielkich galerii

Mimo, że w naszym kraju nie brakuje miejsca pod duże centra handlowe, branża sprawia wrażenie lekko nasyconej. Z tego powodu nowe inwestycje muszą być poprzedzone starannymi badaniami potrzeb lokalnego rynku. Jak w takiej sytuacji wyglądają już istniejące galerie handlowe? Warszawa to miasto, w którym widać, jak wiele modyfikacji wdrożono w ostatnim czasie. Dotychczasowe obiekty rozbudowano, zmodernizowano. Przestrzeń jest przyjazna dla wszystkich, także osób z problemami ruchowymi. Rodzice mogą liczyć na strefę tylko dla siebie, podczas gdy ich pociecha bawi się w specjalnym kąciku dla malucha.

Gastronomia a galerie handlowe w Warszawie

Walcząc o większą odwiedzalność, zarządcy galerii stawiają na zmiany w strefach rozrywki i gastronomii. To ukłon w stronę każdej grupy wiekowej. W przestrzeni nie ma już food-courtów, przy których zwykle kupowało się jedzenie w przerwie od zakupów. Obecnie ich miejsce zajmują food-halle. To duże skupiska restauracji, nieraz nawet z kelnerską obsługą. Zmiany sprawiły, że sporo klientów takich miejsc przychodzi do galerii handlowej przede wszystkim na posiłek, zakupy są na dalszym planie lub też nie ma ich wcale. Wśród najemców pojawiają się dostawcy regionalnych browarów oraz przedsiębiorcy, którzy proponują lokalną żywność.

Coraz mniej hipermarketu

Jak jeszcze zmieniają się galerie handlowe? Warszawa to dobry przykład pokazujący, że przestrzeń, przeznaczona na główny market systematycznie jest zmniejszana. W jego miejsce pojawiają się liczne sklepy specjalistyczne, np. z modą, elektroniką, artykułami sportowymi. W ciągach komunikacyjnych dla drobniejszych najemców stawia się wyspy. To tam kupuje się artykuły sezonowe, doładowuje telefon lub testuje produkty nowej marki, która jeszcze nie ma w galerii swojego sklepu. Szacuje się, że około 70 proc. punktów w galeriach handlowych jest takich samych jak u konkurencji. Pozostałe to małe, lokalne firmy i podmioty niesieciowe. Nieco inaczej wygląda to w przypadku galerii, które nastawiają się na konkretne branże, np. modowe.

W dobie zakupów, dokonywanych przez Internet popularność galerii handlowych nie maleje. Klienci coraz częściej traktują je jako miejsce, gdzie można miło spędzić czas.

3 thoughts on “Czwarty wymiar galerii handlowych, czyli co nowego dla klienta?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *